12 maja br., podczas jednego z największych wydarzeń polskiej prezydencji w Radzie UE – konferencji EU Innovation Journey’25, Dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego w NCBR (DKPK) Magdalena Bem-Andrzejewska poprowadziła panel dyskusyjny, podczas którego przedstawiciele EIC, EIT, instytucji publicznych i biznesowych z Polski, Hiszpanii i Portugalii, zastanawiali się nad tym, jak zredukować lukę innowacyjną w Europie.
Rozpoczynając dyskusję, Dyrektor DKPK zwróciła uwagę, że utrzymanie zdolności Europy do tworzenia nowych pomysłów, prowadzenia śmiałych badań i kreacji innowacji oraz przekształcania ich w produkty i usługi jest niezbędne do zwiększenia konkurencyjności UE. Globalna pozycja Europy jako lidera zielonej i cyfrowej gospodarki wymaga nadania szczególnego znaczenia innowacjom i badaniom, a także nauce i technologii. Raport Mario Draghiego z 2024 r. wskazał jednoznacznie na to, że Europa musi poradzić sobie ze spowolnieniem wzrostu produktywności poprzez zniwelowanie luki innowacyjnej.
– Ten ambitny cel oznacza przyspieszenie działań na rzecz innowacji, poprawę przepływu od innowacji do komercjalizacji oraz usunięcia barier, które uniemożliwiają rozwój innowacyjnych firm i przyciąganie kapitału prywatnego. Aby to osiągnąć, Europa musi działać wspólnie – powiedziała Magdalena Bem-Andrzejewska.
Droga do marzeń nigdy nie jest łatwa
Michiel Scheffer, Prezes Zarządu Europejskiej Rady ds. Innowacji (EIC) podkreślił, że Rada została zaprojektowana tak, aby starać się rozwiązać problem zbyt małej liczby badań w dziedzinie deep-tech oraz niewielkiej liczby innowacji, które miałyby ambicje biznesowe. – Dostrzegamy lukę innowacyjną na różnych poziomach: pomiędzy europejskimi państwami czy pomiędzy dużymi i małymi miastami oraz obszarami wiejskimi. Inną kwestią jest to, że wciąż finansujemy znacznie więcej [projektów – przyp. KPK] mężczyzn niż kobiet, więc mamy problem nierówności ze względu na płeć – powiedział. Dodał także, że początki dla innowatorów nigdy nie są łatwe, droga do marzeń prowadzi często przez koszmary, dlatego należy upewnić się, że innowatorzy mają za sobą system wsparcia.

– Dużym wyzwaniem pozostaje również mobilizacja kapitału prywatnego – powiedział Martin Kern, Dyrektor Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii (EIT) i dodał, że mniej innowacyjne państwa europejskie muszą dogonić nie tylko swoich europejskich partnerów, ale również świat, w tym Stany Zjednoczone i Chiny. – Potrzebujemy nowych pomysłów, aby zamknąć lukę innowacyjną. Na tym właśnie koncentruje się EIT w ostatnich latach, starając się łączyć ośrodki naukowe z biznesem i organizacjami badawczymi, aby tworzyć startupy, nowe rozwiązania i testować je bezpośrednio na rynku komercyjnym – podkreślił.
Teresa Riesgo, Sekretarz Generalny ds. Innowacji w Ministerstwie Nauki i Innowacji Hiszpanii uważa, że innowacje to kwestia wiedzy, kreatywności, funduszy, ale również regulacji prawnych, współpracy oraz gotowości rynku. – Europa musi nauczyć się, jak przyciągać talenty i stworzyć im warunki do rozwoju, co zostało już zauważone przez Komisję Europejską. Powtórzyła, że jest potrzeba większego zainteresowania kapitału prywatnego finansowaniem badań i innowacji oraz podejścia kreatywnego w tworzeniu nowych modeli biznesowych. Z kolei Antonio Grilo, Prezes Zarządu Narodowej Agencji Innowacji Portugalii, wyraził przekonanie, że stworzenie w Europie homogenicznego ekosystemu, w którym wszystkie miasta, regiony i państwa będą miały taki sam poziom innowacji, jest niemożliwe. Europejskie polityki starają się oczywiście przezwyciężyć te różnice, ale najważniejsze jest, abyśmy umieli dostrzec przełomowy, innowacyjny projekt i zareagować szybko, wspierając go i pomagając w wejściu na rynek.
– Udział kapitału prywatnego w wydatkach na badania i innowacje w Europie jest dwukrotnie niższy niż w Stanach Zjednoczonych. Trzeba zrozumieć, z czego to wynika i jak temu przeciwdziałać – mówiła Teresa Riesgo.
Europa musi zacząć podejmować ryzyko
Jak zauważa Antonio Grilo, instytucje chętnie finansują startupy cyfrowe, natomiast nie mają wiedzy na temat firm zajmujących się np. biotechnologią czy energią i boją się finansować projekty wychodzące poza tradycyjne strefy przemysłowe. – Jeśli chodzi o talenty i naukowców, mamy wiele wybitnych umysłów w Europie, ale niewielu naukowców z ambicjami biznesowymi. Powinniśmy zapewnić badaczom szkolenia w tym zakresie. Muszą uwierzyć, że mogą stworzyć globalną firmę w oparciu o swoje badania – dodał.

Według Agaty Wancio, Zastępcy Dyrektora Departamentu Innowacji i Polityki Przemysłowej w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, Europa do tej pory nie wykreowała wielu liderów w takich obszarach, jak: sztuczna inteligencja (AI), półprzewodniki, robotyka czy biotechnologia. Co prawda ekosystem deep-tech znacznie rozwinął się w ostatniej dekadzie, ale przed Europą jeszcze daleka droga. Ograniczenia prawne czy podatkowe są przeszkodą w skalowaniu startupów na poziomie europejskim, w porównaniu np. ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie początkujące firmy mają od razu dostęp do ogromnego rynku zbytu. Chodzi również o sposób myślenia. Europa nie chce ryzykować, a to właśnie stanowi podstawę tworzenia nowych technologii, produktów i biznesu. – Musimy mieć większą tolerancję do podejmowania ryzyka biznesowego w całym ekosystemie innowacji. Instytucje publiczne są przerażone projektami o wysokim stopniu ryzyka, bojąc się audytów i popełnienia błędów – mówiła Agata Wancio.
Agata Wancio dodała, że rynek startupów w Polsce jest zbyt nasycony publicznymi środkami finansowymi, które uwalniane są zbyt wolno, nie są elastyczne, a w efekcie wyniki są odwrotne do oczekiwań. Czekając zbyt długo na finansowanie, tracimy czas, a w przypadku niektórych produktów, szczególnie cyfrowych, to właśnie czas ma ogromne znaczenie.
Z kolei Piotr Garstecki, Prezes Scope Fluidics, uważa że Europie brakuje centrów badań i rozwoju innowacji. Według niego, istnieje bezpośrednia zależność pomiędzy fizyczną koncentracją intelektu, ludzi i kapitału a stopniem postępu w historii ludzkości. Mimo że Europa wydaje mniej więcej tyle samo na akademickie badania i rozwój co Stany Zjednoczone, to jednak na liście szanghajskiej 10 najlepszych uniwersytetów [Academic Ranking of World Universities – ARWU] mamy 8 uczelni ze Stanów Zjednoczonych, dwie z Wielkiej Brytanii i żadnej z Unii Europejskiej. Czy zatem jest polityczna wola, aby tworzyć takie naukowo-innowacyjne paneuropejskie centra, gdzie będziemy uczyć się poprzez praktykę? – Myślę, że publiczne pieniądze powinny być wydawane w sposób bardziej skoncentrowany – podsumował.
Jak zmniejszyć lukę innowacyjną?

Michiel Scheffer (EIC) powiedział, że należy zagwarantować odpowiednie wsparcie europejskim talentom, ale ważne jest również, aby każdy region rozwinął swój własny ekosystem. – EIC to wisienka na torcie, finansujemy jedynie 0,02% firm. Więc to regiony i państwa członkowskie muszą dostarczyć resztę tortu. Wiele z regionów w Europie przez 40 lat pracowało, aby pobudzić działalność przedsiębiorców, zatrzymać młode talenty. Więc uczmy się od siebie i współpracujmy aby rozwinąć wspólny rynek – podsumował.
Martin Kern (EIT) podkreślił potrzebę współpracy wszystkich podmiotów ekosystemu innowacji, aby kreować nowe pomysły, ułatwić nowym firmom wejście na rynek tak, aby mogły rozpocząć swoją drogę ku innowacji. Należy również skoncentrować się na regionalnym systemie innowacji w krajach wideningowych, bowiem startupy z Francji czy Niemiec lepiej poradzą sobie ze zdobyciem funduszy, dostępem do rynku niż te np. z Litwy czy Serbii. Aby zniwelować lukę w umiejętnościach, EIT prowadzi akademię talentów oraz szkolenia z AI, również dla sektora publicznego, w tym agencji UE. – Jeśli chcemy wspierać innowacje, potrzebujemy, aby ta wiedza była również w instytucjach finansujących. Więc dla chętnych, od zeszłego roku, prowadzimy takie szkolenia, na które można się do nas zgłosić – podkreślił Martin Kern. EIT posiada również mechanizm dla uniwersytetów z krajów wideningowych, aby pracowały z najlepszymi ośrodkami badawczymi w Europie czy biznesem. Uniwersytety powinny nie tylko myśleć o badaniach i uczeniu, ale być częścią ekosystemu innowacji.
– 10 tys. startupów, które były wsparte przez EIT w ostatnich latach, jest wartych 72 mld euro, więc jest to prawdziwy wpływ ekonomiczny. Co oznacza, że europejski ekosystem partnerstwa i współpracy działa – powiedział Martin Kern.
– Hiszpania od zeszłego roku inwestuje publiczne środki w inicjatywę, która nazywa się „Fundusz Funduszy”, czyli nie są to inwestycje bezpośrednie – powiedziała Teresa Riesgo. W 2024 r. ogromne zapotrzebowanie na środki publiczne wypłynęło od kapitału prywatnego w dziedzinie zaawansowanych technologii. – Uruchomiliśmy 1,5 mld euro, to była największa inwestycja w zaawansowane technologie w Hiszpanii – dodała. Podkreśliła również, że Europa może nadal godzić się na to, że naukowcy kończą swoją pracę na opublikowaniu wyników badań.

Jak wyjaśnił Antonio Grilo, Narodowa Agencja Innowacji Portugalii skupia się na stworzeniu pomostu pomiędzy politykami krajowymi a europejskimi. Takim przykładem może być wspieranie programu Seal of Excellence, obejmującego bardzo dobre projekty, które jednak nie zostały sfinansowane w ramach środków europejskich – te firmy mogą liczyć na finansowanie krajowe.
– Zaczęliśmy również pracować z wojskiem, służbami mundurowymi, aby one również mogły skorzystać z finansowania na rozwój innowacji w swoich obszarach, w ramach takich programów, jak: Horyzont Europa, EIC czy STEP. Staramy się również koordynować wszystkie działania, w tym innych agencji, ponieważ mamy zbyt wiele agencji i instrumentów finansowania, które się powielają, dlatego tak ważna jest koordynacja działań – dodał.
Również według Agaty Wancio, Europa musi zbudować silny ekosystem startupów, pracować z firmami zajmującymi się zaawansowanymi technologiami i dobrze koordynować cały ekosystem innowacji. Departament Innowacji i Polityki Przemysłowej pracuje nad strategią startupów i scaleupów, chcąc zaangażować uniwersytety i organizacje badawcze do gry startupowej i do programów budowania przedsięwzięć, aby pomóc naukowcom tworzyć firmy i implementować wyniki badań na rynku. Ministerstwo będzie również koncentrować się na wykorzystaniu innowacji zarówno w celach cywilnych, jak i wojskowych (dual use). – W zeszłym tygodniu otworzyliśmy fundusz o wartości 600 mln zł na inwestycje w zaawansowane technologie, zawierający środki publiczne oraz publiczno-prywatne – powiedziała. Kapitał z programu trafi do zarządzających funduszami venture capital (VC), którzy mają odpowiednie doświadczenie w finansowaniu i rozwijaniu projektów z obszaru zaawansowanych technologii.

Daniel Szczechowski, naczelnik wydziału w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej poinformował, że instytucja ta ma zamiar zainicjować dwa nowe instrumenty. Pierwszy to fundusz wsparcia technologii krytycznych (STEP), który będzie wspierał projekty w trzech najważniejszych sektorach – biotechnologii, technologii cyfrowych oraz technologii efektywnego wykorzystywania czystych zasobów, drugim instrumentem jest fundusz pożyczek na zieloną i cyfrową transformację. – Oczywiście czekamy też na nową perspektywę finansową [tj. po 2027 r.] i chyba możemy się wszyscy zgodzić, że będzie ona z różnych powodów, politycznych czy wojskowych, jedną z najważniejszych perspektyw finansowych w historii Unii Europejskiej – dodał.
Podsumowując panel, Piotr Garstecki podkreślił jeszcze raz, że Europa nie może ulec w rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi czy Chinami. Według niego, Europejczycy żyją wciąż w strefie komfortu, z której powinni wyjść, bo wojna jest wciąż realnym zagrożeniem. – Myślę, że szkolenia – mimo że przydatne – nie są rozwiązaniem przełamania luki innowacyjnej. Jestem wielkim adwokatem centrów naukowo-innowacyjnych i myśli akademickiej – dodał.
Eksperci i ekspertki Krajowego Punktu Kontaktowego w NCBR pracują obecnie nad raportem podsumowującym konferencję EU Innovation Journey’25. Serdecznie zapraszamy do śledzenia naszej strony internetowej oraz mediów społecznościowych – publikacja raportu już wkrótce!
